147PDH
159PDH
GALERIA
O NAS
statystyka
Pierwsza Wojskowa Kompania Skautowa
w Powstaniu Wielkopolskim i w dalszych
walkach o granice Rzeczypospolitej 1918-1921

W 1918 zakończyła się Wielka Wojna, upadły imperia Romanowów, Habsburgów i Hohenzollernów. Powstała niepodległa Polska - tworzyła się jednak ona w ogniu walk na wszystkich niemal granicach naokoło. Równocześnie zaczęto budowę fundamentów państwowości i normalnego życia, choć w warunkach chaosu, wyniszczenia gospodarki i ogólnego napięcia nie było to łatwe. Skauci-harcerze brali udział w walkach o niepodległość i granice, a jednocześnie zaczęto tworzyć zręby organizacji harcerskiej do pracy w wolnej Polsce.

PRZED WYBUCHEM POWSTANIA (XI-XII 1918)

1-2 XI 1918 - w Lublinie obradował ogólnopolski ponadzaborowy Zjazd Harcerski. Uchwalono utworzenie jednolitego Związku Harcerstwa Polskiego. Faktyczne scalenie organizacyjne harcerstwa miało nastąpić jednak dopiero po zakończeniu walk. Reprezentantem Wielkopolski na Zjeździe był Wincenty Wierzejewski.

9 XI 1918 w Niemczech wybuchła rewolucja, cesarz Wilhelm zrzekł się władzy. W Poznaniu powstała Rada Żołnierzy, początkowo zdominowana przez żołnierzy narodowości niemieckiej. Następnego dnia, 10 XI 1918, zarządzona została alarmowa zbiórka drużynowych skautowych w siedzibie GKS przy ul. Wielkie Garbary 53 (obecnie Garbary 28 miejsce upamiętnione tablicą). Poznański skauting został postawiony w stan pogotowia.

11 XI 1918 zostało zawarte zawieszenie broni na froncie zachodnim. Józef Piłsudski przejął w Warszawie władzę wojskową z rąk Rady Regencyjnej. W Poznaniu w siedzibie GKS zaczęła działać komenda i biuro werbunkowe POW ZP.

13 XI 1918 zamach na Ratusz bojownicy POW ZP pod dowództwem Henryka Śniegockiego wdarli się na salę obrad Rady Robotników i Żołnierzy, wymuszając wprowadzenie Polaków do jej składu. Odtąd Polacy mieli większość w Radzie, która w znacznym stopniu sprawowała faktyczną władzę w mieście i garnizonie.

14 XI 1918 - powstał Komisariat Naczelnej Rady Ludowej, zalążek polskiej władzy w Wielkopolsce.

XI-XII 1918 - w Poznaniu uformowały się rozbudowane polskie struktury wojskowe: legalne Straż Ludowa oraz Służba Straży i Bezpieczeństwa, i nielegalne POW ZP. We wszystkich mieli duży udział skauci. Około 15 XI POW ZP zajęła dwa opuszczone forty na prawym brzegu Warty - Fort Prittwitz (Reformatów) na Śródce i Fort Rauch (Rocha) przy moście Rocha. Zakwaterowano w nich dwie ochotnicze kompanie wojskowe POW.

3-5 XII 1918 - w sali kina "Apollo" obradował Polski Sejm Dzielnicowy, wyrażając wolę włączenia Wielkopolski, Pomorza, Śląska Górnego, Warmii i Mazur w skład niepodległej Polski. Obrady Sejmu były osłaniane przez skautów.

11 XII 1918 - w szkołach poznańskich rozpoczęto nauczanie w języku polskim.

POWSTANIE (27 XII 1918 - 16 II 1919)

26 XII 1918 - do Poznania przybył Ignacy Jan Paderewski, witany entuzjastycznie przez tłumy Polaków. Skauci poznańscy po raz pierwszy od wiosny wystąpili w zwartych szeregach i w umundurowaniu. Miasto tonęło w flagach polskich oraz amerykańskich, brytyjskich i francuskich. Wieczorem Paderewski wygłosił przemówienie z okna hotelu "Bazar" do 50 000 poznaniaków. Następnego dnia,

27 XII 1918, odbywały się demonstracje polskie i niemieckie. Pod wieczór niemieccy nacjonaliści zaczęli zrywać flagi polskie i alianckie. Pod "Bazarem" padły pierwsze strzały. Strzelanina przerodziła się w ogólnopoznańskie, a następnie ogólno wielkopolskie powstanie Polaków przeciw zaborcy... Skauci od początku są w szeregach powstańców - starsi walczą z bronią w ręku, młodsi pełnią funkcje łączników i zwiadowców.

28 XII 1918 - Wincenty Wierzejewski zwołał zbiórkę alarmową skautów-peowiaków na ulicy Piekary. Zebrany tam stuosobowy oddział zajął z zaskoczenia Fort Grollmann (na miejscu obecnego Placu Andersa) , rozbrajając 200 żołnierzy niemieckich, zdobywając 4 armaty i 20 karabinów maszynowych. Skauci zakwaterowali się w Forcie i zorganizowali się w Kompanię Skautową pod dowództwem Wierzejewskiego. Tego samego dnia powstał Sztab Główny Wojsk Powstańczych z mjr Stanisławem Taczakiem na czele.

31 XII 1918 ukazała się odezwa GKS wzywająca skautów powyżej 18 roku życia do wstępowania w szeregi Kompanii. Kompania jako oddział dyspozycyjny Komendy Miasta uczestniczyła w rozbrajaniu niemieckich transportów kolejowych na Dworcu Głównym.

6 I 1918 szturm powstańców na lotnisko na Ławicy. W składzie grupy szturmowej były pododdziały z Kompanii Skautowej, w tym dwie sekcje karabinów maszynowych, którymi dowodzili skauci z 2 Drużyny Skautów kapral Leon Bąbol i Henryk Śniegocki. Ławica została zdobyta cały Poznań był odtąd wolny, a powstańcy weszli w posiadanie wielkiej ilości uzbrojenia i sprzętu wojskowego.

Styczeń 1918 - Kompania Skautowa stała się I kompanią 1 Pułku Strzelców Wielkopolskich.

26 I 1919 na Placu Wolności w Poznaniu odbyła się uroczysta przysięga Dowództwa Głównego Powstania i 1 Pułku Strzelców Wielkopolskich.

27 I 16 II 1919 Kompania Skautowa w składzie 1 Pułku brała udział w walkach na frontach Powstania Wielkopolskiego.

16 II 1919 - w Trewirze podpisano rozejm formalnie kończący działania zbrojne Powstania. Faktycznie jednak potyczki, a nawet regularne bitwy o pogranicze trwały
aż do sierpnia. W wyniku Powstania większa część Wielkopolski została wyzwolona.

NA FRONCIE GALICYJSKIM (III-V 1919):

Jednym z frontów walk o granice Polski był front galicyjski, gdzie w listopadzie 1918 roku wybuchły walki polsko-ukraińskie o Lwów, a następnie o całą Galicją Wschodnią regularna wojna między Polską a Zachodnioukraińską Republiką Ludową. Trudna sytuacja militarna pod Lwowem w marcu 1919 spowodowała, że konieczne było przysłanie posiłków z Wielkopolski.

14 III 1919 - Kompania Skautowa w składzie 1 Pułku Strzelców Wielkopolskich w ramach Grupy Wielkopolskiej gen. Daniela Konarzewskiego wyjechała do Galicji Wschodniej na front polsko-ukraiński.

18-20 III 1919 - Grupa Wielkopolska uczestniczyła w odpieraniu ofensywy Ukraińskiej Halickiej Armii (UHA) w rejonie Gródka Jagiellońskiego i Sądowej Wiszni, na strategicznej linii komunikacyjnej Przemyśl-Lwów. Kompania Skautowa wyróżniła się szczególnie 18 i 19 III w natarciach na silnie bronione przez UHA wsie Milatyn i Doliniany. Poniosła jednak duże straty sięgające 1/3 stanu osobowego. Działania Wielkopolan pomogły w przerwaniu blokady Lwowa.

19-10 IV 1919 - Grupa Wielkopolska brała udział w lokalnym natarciu pod Lwowem (Operacja Jazda ).

15-20 V 1919 - Grupa uczestniczyła w wielkiej ofensywie polskiej przeciw UHA, zdobywając miasta Mikołajów i Stryj.

4 VI 1919 - w związku z groźbą niemieckiej agresji Grupa Wielkopolska została wycofana do Wielkopolski i skierowana na odcinek leszczyński.

NA ZAPLECZU - WIELKOPOLSKA 1919-1920:

W dniu 23 III 1919 odbyły się po raz pierwszy powszechne, wolne, równe, tajne i bezpośrednie wybory do Rady Miasta. Jarogniew Drwęski zostaje wybrany prezydentem. Postępowała polonizacja instytucji miejskich i szkół. Ulice otrzymały polskie nazwy, obalono pruskie pomniki. W dniu

7 V 1919 został utworzony Uniwersytet Poznański (początkowo pn. Wszechnica Piastowska) - pierwsza uczelnia wyższa w Poznaniu. W dniu 28 VI 1919 podpisano traktat pokojowy w Wersalu kończący I wojnę światową Poznań i Wielkopolska formalnie weszły w skład Rzeczypospolitej Polskiej. Postępowało scalanie Wojsk Wielkopolskich z Wojskiem Polskim. Życie codzienne było nadal trudne. W l. 1919-1920 utrzymywana była reglamentacja żywności i opału. Panowała drożyzna, rosły ceny, pieniądz tracił na wartości. W porywie patriotycznego entuzjazmu społeczeństwo polskie zbudowało Kopiec Wolności na Malcie. Miał on być częścią wielkiego kompleksu rekreacyjno-kulturowego pn. Park Narodowy, jednak okazał się pierwszym i ostatnim zrealizowanym obiektem tego projektu - na więcej nie starczyło sił i środków.

Po wyzwoleniu nastąpił ogromny wzrost liczebny harcerstwa w Poznaniu, powstały nowe drużyny, chętnych nie brakowało, problemem był jednak brak kadry do prowadzenia drużyn, bowiem większość starszych skautów była wciąż w służbie wojskowej. W efekcie praca drużyn po chwilowym entuzjazmie, znacznie osłabła. Obniżył się także poziom pracy 2 Drużyny Skautów. Nie brakowało jednak i zjawisk pozytywnych.

Marzec 1919 powstała drużyna harcerzy na przedmieściu Główna, wówczas jeszcze poza granicami miasta Poznania. Przyjęła ona nazwę 1 DH Piast na pamiątkę pierwszej poznańskiej drużyny z 1913 roku. Pierwszym drużynowym został Edward Schulz.

29-30 III 1919 - w Poznaniu obradował zjazd drużynowych Wielkopolski, na którym zostaje podjęta uchwała o utworzeniu jednolitej organizacji harcerstwa męskiego i żeńskiego. Na miejsce GKS powstało Naczelnictwo Drużyn Harcerskich Wielkopolski zalążek przyszłej Komendy Chorągwi Wielkopolskiej. Naczelnikiem harcerzy został Henryk Śniegocki. Odtąd termin harcerz upowszechnił się w miejsce dotychczasowego skaut .

3 V 1919 w Poznaniu z okazji Święta Konstytucji odbywa się przegląd drużyn harcerskich.

8-10 VI 1919 zorganizowano kolejny zlot harcerski w Wierzenicy, pierwszy już w wolnej Polsce. Uczestniczyła w nim 2 PDH.

22 II 1920 w Poznaniu obradował kolejny zjazd drużynowych wielkopolskich, w celu wcielenia w życie postanowień o tworzeniu jednolitego ogólnopolskiego ZHP. Powstał Oddział Wielkopolski ZHP podzielony na Chorągiew Harcerzy i Chorągiew Harcerek. Wszystkie drużyny męskie miasta Poznania tworzyły odtąd Hufiec Poznański Harcerzy, a drużyny żeńskie - Hufiec Poznański Harcerek.

W OBRONIE KRAJU - 1920:

W roku 1920 najważniejszym frontem stał się front bolszewicki. Rosja Radziecka rozpoczęła wielką ofensywę, by "poprzez trupa białej Polski przenieść pożar światowej rewolucji do Europy". Niepodległość Polski w drugim roku jej bytu została zagrożona. Armia Czerwona zbliżała latem 1920 się do Warszawy. W tym momencie nastąpiła patriotyczna mobilizacja społeczeństwa. W Poznaniu powstała Zachodnia Straż Obywatelska, organizowano dodatkowe szpitale wojskowe i ochotnicze oddziały wojskowe, zgłaszali się do nich licznie harcerze. W tym samym czasie rozstrzygała się kwestia przynależności do Polski Warmii i Mazur oraz Górnego Śląska.

Kompania Skautowa 1 Pułku Strzelców Wielkopolskich brała udział w walkach z Armią Czerwoną już od września 1919 na terenie Białorusi. Pułk został w międzyczasie przemianowany na 55 Pułk Piechoty. W miarę strat i napływu uzupełnień, Kompania traciła swój harcerski charakter. Pod koniec wojny nie było w niej niemal nikogo z początkowego składu.

1920 - Henryk Śniegocki brał udział w akcji plebiscytowej na Warmii i Mazurach.

10 VII 1920 - Naczelnictwo Drużyn Harcerskich Wielkopolski zarządza pogotowie. Z powodu braku konkretnych rozkazów, kilkuset skautów Poznania i całej Wielkopolski, zgłosiło się w tym samym czasie samorzutnie do różnych oddziałów wojskowych.

13 VII 1920 - Naczelnictwo Drużyn Harcerskich Wielkopolski ogłasza mobilizację. 330 harcerzy zgłasza się do obozu w Biedrusku, gdzie zostaje uformowana kompania łączności. Po przeszkoleniu, przydzielono ich do oddziałów wysyłanych na front. Najmłodsi pozostali w Poznaniu pełniąc służbę łączników i pomagając w placówkach Czerwonego Krzyża.

24 XII 1920 - 55 Pułk Piechoty z Kompanią Skautową po zakończeniu wojennego szlaku przybył do Krotoszyna na stałe miejsce dyslokacji podczas pokoju.

1921 - Henryk Śniegocki brał udział w akcji plebiscytowej na Górnym Śląsku.

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

W latach 1918-1921 w walkach o niepodległość i granice Rzeczypospolitej Polskiej brało udział 64 skautów 2 Drużyny im. Kazimierza Wielkiego. Dziesięciu z nich poległo: Walerian Barański, Kazimierz Chęciński, Bronisław Drwęski, Stanisław Kapałka, Józef Kłys, Marian Łakomy, Henryk Ochocki, Marian Przybył, Tadeusz Mendelewski, Marian Wojciechowski.
Siedmiu skautów 2 Drużyny zostało odznaczonych Krzyżami Walecznych: por. Stanisław Jańczak (czterokrotnie), por. Józef Jęczkowiak, sierż. Jan Poplewski, sierż. Leon Bąbol, kpr. Jan Cybertowicz, kpr. Józef Trafas, Rajmund Terczewski

W Polskiej Organizacji Wojskowej Zaboru Pruskiego występują skauci jako inicjatorzy, dzierżąc w swym ręku ster spraw do chwili, w której można działać już półoficjalnie. Z napływem nowych ludzi, starszych wiekiem i doświadczeniem wojskowym wycofują się harcerze w grudniu 1918 roku z czynnego udziału w życiu P.O.W. organizując natomiast własny oddział wojskowy: kompanię skautową pod dowództwem druha komendanta W. Wierzejewskiego, zaczątek kompanii, sformowanej w ostatnich dniach grudnia na mocy uchwały Poznańskiej Rady Drużynowych stanowi pluton, z którym druh Wierzejewski zajął dnia 28 grudnia redutę Grollmana, rozbrajając 200 artylerzystów, odebrano im cztery działa polowe, dwadzieścia karabinów maszynowych i kilkaset sztuk broni ręcznej. W porozumieniu z kompetentnymi władzami wojskowymi zakwaterowano oddział w reducie Grollmana. Na wieść o tworzeniu się własnego oddziału bojowego zaludniła się wnet reduta skautami z Poznania i z Księstwa. Ustalono jednak zasadę, że przyjmuje się do kompanii tylko druhów powyżej lat osiemnastu, młodszych natomiast odsyłano do służby ordynansowej. Nie wszyscy jednak starsi harcerze znaleźli się w kompanii skautowej. Przyczyny należy szukać wtem, że gdy kompanię zorganizowano, to już przeważna część starszych harcerzy należała do innych formacji wojskowych, wszak jako twórcy P.O.W.Z.P. skauci pierwsze w wojsku polskim tworzyli szeregi.

Kompania skautowa stanowi ostatnią rezerwę Komendy Miasta, jako jednostka stale do wystąpienia gotowa i skoszarowana, podczas, gdy poszczególne oddziały powstańcze zazwyczaj po wykonaniu jakiego zlecenia do domów się rozchodzą. Kilkakrotnie wzywana spieszy na dworzec zagrożony transportem Grenzschutzu" lub też ogołocony z załogi.

Kilkunastu ochotników uzbrojonych w karabiny maszynowe pod dowództwem druha Leona Bąbola bierze udział w ataku nocnym na zajętą jeszcze przez Niemców stację lotniczą w Ławicy, a pluton kompanii skautowej strzeże następnie ogromnej zdobyczy w aparatach lotniczych i materiałach, walcząc z lotnikami niemieckimi, którzy usiłują przy pomocy bomb zniszczyć hangary i magazyny, znajdujące się w rękach polskich. Posługując się zdobytymi samochodami ciężarowymi spieszy kompania skautowa ochotnie na każdorazowy zew władzy wojskowej a dążąc do podniesienia poziomu wyszkolenia ochotników, którzy w wojsku nie służyli, przeprowadza strzelanie szkolne na strzelnicy za Bramą Warszawską

Dnia 14-go stycznia zostaje kompania przeniesiona do koszar grenadierów, w których pozostaje do końca stycznia. 26 stycznia składa przysięgę garnizon poznański. W zwartym czworoboku, ustawionym na Placu Wilhelmowskim (Wolności), staje i kompania skautowa jako 1. kompania 1. pułku strzelców wielkopolskich. Pod koniec stycznia wyruszają części składowe 1. pułku strzelców wielkopolskich do Biedruska, a z niemi maszeruje jako czołowa 1. kompania skautowa. Mroźny luty schodzi na wytężonej pracy nad podniesieniem sprawności bojowej kompanii; częste strzelania wykazują, że skauci to dobry materiał strzelecki; szkolą się nadto obsługi przy karabinach maszynowych ; zimowe zaś wieczory spędza brać w serdecznym nastroju przy śpiewie i pogawędce.

Z dziennika żołnierza 1-ej kompanji skautowej

. . . 13 marca to dzień przełomowy w życiu młodych żołnierzy-skautów. Po całodziennem gorączkowem przygotowaniu staje na błoniach biedruskich pułk cały. Przed front przybywa dowódca armji wielkopolskiej gen. Dowbór-Muśnicki z przedstawicielami Komisarjatu N.R.L. i obwieszcza, że pułk ma nazajutrz wyruszyć pod Lwów, by oswobodzić oblężone przez hajdamaków miasto, w którem kobiety i dzieci dobywając ostatnich sił bronią polskości grodu, tej strażnicy kresowej. Ostatnie przygotowania, mało kto zmrużył nocy tej oczy, nastrój pogodny choć poważny. Zanim jutrzenka zwiastowała wschód słońca kompanja gotowa do odjazdu znalazła się w wagonach, by przez Poznań ruszyć w dalekie, mało komu z skautów naszych znane strony ...
,, . . . Na stacji w Sądowej Wiszni wyładowano oddziały. W pobliżu budynka dworcowego ustawione działa wskazują nam kierunek, w którym należy szukać wroga, odgradzającego nas od Lwowa i jego najwięcej na zachód wysuniętej placówki: Gródka Jagiellońskiego. Na stacji stoi pociąg pancerny, wszędzie uwijają się żołnierze w różnorodnych mundurach i rozmaitem uzbrojeniu. Przez noc pozostajemy w Wiszni kwaterując w przewiewnych stodołach, stajniach lub niskich glinianych lepiankach. Nazajutrz 17. 3. wyrusza pułk na pozycję wyjściową do Dołhomościsk, zajętych dnia poprzedniego przez poznańską kompanję ochotniczą. Mimo znużenia niewielu nocy tej spało, robiąc rachunek sumienia i śląc myśli do domów rodzinnych. Przed świtem padło hasło pobudki. W mrokach nocy zbierają się sekcje i plutony, staje w ordynku kompanja, by pójść po chrzest ogniowy. Niejednemu serce biło młotem na myśl, że zachodzące słońce ujrzy go już martwym. Ruch kolumny, ostre słowa komend, wyrywają z zadumy; sypią się żarty, ten i ów zcicha pogwizduje czy nuci znaną melodję. W zupełnej ciszy rozwija się pułk do boju. Kompanji skautowej wypadło pójść na prawem skrzydle linji bojowej, w ogólnym kierunku na wieś Milatyn, ukrytą za wzgórzem, wznoszącem się przed nami.Jak okiem sięgniesz w szarym świcie rysują się czarne sylwetki naszych żołnierzy, których linja tyraljerska ginie gdzieś hen na północ. Wszystko gotowe - ruszamy. Pierwsi dochodzą już do szczytu pagórka, gdy wtem zagrały maszynki hajdamackie prażąc nas z przodu i prawej flanki. Wtórują im działa i już pierwsze granaty padają na naszej linji, a szrapnele pękają za nami. Biegiem marsz" brzmi komenda i budząc się z pierwszego odrętwienia - zrywa się linja mknąc w stronę nieprzyjaciela. Sypią się dowcipy sekcyjnych pod adresem nowicjuszów: To nie do ciebie strzelają", Nie udawaj umarłego", Unieś nosa z bruzdy". Dowódcy plutonów pędzą przed linją nawołując na obsługi karabinów maszynowych, by zajęły pozycje. Ogień flankowy od strony Hrubieszczyzny i skraju lasu zbyt nam dokucza. Pierwszy pluton zmienia kierunek i biegiem wali w dolinę. Ten i ów jęknął, zawołał na sanitarjusza; pierwszy poległy z ranką w piersi podnieść się nie może mimo nawoływań sekcyjnego a linja w zapale strzela z postawy stojącej i z głośnem Niech żyje" dopada do skraju lasu i chałup, skąd Ukraińcy wiejąc w gąszcze, zniknęli.
Sekcyjni porządkują sekcję i ruszamy dalej, by wesprzeć czołowe natarcie reszty kompanji. Nieprzyjaciel usadowiony w okopach przed wsią Milatyn prażył celnym ogniem nacierające kompanje, które bardzo powoli naprzód się posuwały. Widząc trudność czołowego ataku przechodzi część pierwszej kompanji przez las i uderza na flankę linji hajdamackiej. Zaskoczony tem nieprzyjaciel wycofuje się w popłochu na Putiatycze i Dobrzany, a oddziały 1 baonu zajmują Milatyn.
Rozkaz operacyjny nakazuje zajęcie linji Wołczuchy - Koców, wobec czego prowadzi się dalszą akcję w tym kierunku. Przestrzeń między Milatynem a Kocowem to równina poprzeżynana gęsto rowami częściowo zamarzniętymi. Posuwająca się na Koców kompanja dostaje się w ogień krzyżowy, szczególnie silny od strony Dobrzan, zajętych przez nieprzyjaciela. Mimo dotkliwych strat posuwa się nasza linja skokami w stronę nowego przeciwnika, brodząc często po pas w wodzie. Lżej ranni nie odchodzą do ambulansów lecz założywszy opatrunek, walczą na równi z zdrowymi.. Akcja 3. baonu niszczy nieprzyjaciela w Dobrzanach i pod wieczór dociera prawe skrzydło 1. kompanji do Kocowa, gdzie łączy się z resztą kompanji. Wśród rannych w pierwszym dniu znajdują się wszyscy trzej dowódcy plutonów.
W ciągu nocy następuje przegrupowanie pułku i kompanja skautowa opuszcza po północy Koców, udając się do Wołczuch. Wesoła to była droga, składano bowiem życzenia Józefom, których mieliśmy kilku.

Rankiem dnia 19 marca uderza pułk na Doliniany i Henrykówko. W brawurowem natarciu zajmuje 2 baon i 1 kompanja Doliniany, pędząc przed sobą gromady Ukraińców, wycofujących się na południe. Tymczasem 3. baon uderza na Białą Glinnę i Popiele, by przez Stodółki-Ebenau nawiązać łączność z Gródkiem Jagiellońskim. Kompanja skautowa zostaje przesunięta na odcinek 3. baonu do Białej Glinnej, druh Wierzejewski natomiast z półkompanją rusza do Ebenau. Liczebna przewaga Rusinów nic nie wskórała, nie pomogła im nawet pomoc, ściągnięta z innego punktu w tym celu, by stawić czoło rogatym djabłom poznańskim".
Wieczorem dnia 19 marca huknęła radosna wieść: Lwów oswobodzony". Pierwszy etap walk skończony. W walkach tych straciła kompanja jednę trzecią swego stanu bojowego. Uznanie, które wyraził kompanji dowódca pułku, świadczy, iż kompanja należała do pierwszych w boju. Następuje potem etap walk pozycyjnych przed wsią Stodółki-Ebenau, urozmaicony patrolami ochotniczemi i placówkami.
Dnia 16. kwietnia zostaje kompanja zluzowana przez kompanję galicyjskigo pułku, by wraz z pułkiem brać udział w nowej akcji odskrzydlenia Lwowa i sprostowania frontu. W kompanji wielka ochota, gdyż sprzykrzyły się już walki pozycyjne. I znowu przybywają w historji kompanji nazwy miejscowości, o które kompanja walczyła:Polanka, Stawczany, Glinna, Nawarja i okoliczne wzgórza osobno zdobywane. Patrole, placówki, wedety, przeplatane dniami odpoczynku, to robota kompanji do 14. maja. Tego dnia przesunięto kompanję do Gródka Jagiellońskiego, by wspomóc tamtejsze wojska w akcji na Rudki, do których pierwsza wkracza. Krwawe to były walki. Aż do miasteczka Rudki kompanja atakowała hajdamaków w pierwszej linji wprost brawurowo, wspomagana 2 działami artylerji poznańskiej, które podjeżdżały na kilkaset kroków do nieprzyjaciela. Straty w rannych, które kompanja tu poniosła były znaczne..."
Po krótkim odpoczynku w Lwowie następuje marsz na Mikołajów i Stryj, który jest niejako zakończeniem akcji kompanji, jak i całego pułku pod Lwowem. Nadmienić należy, że w Stryju znalazła się zaledwie połowa tych, którzy na odsiecz Lwowa wyruszyli, gdyż z drugiej połowy kompanji część spoczęła w ziemi galicyjskiej, a reszta przebywała w szpitalach, lecząc się z odniesionych ran.

Po powrocie do Poznania (w Zielone Świątki) wyjeżdża kompania w lipcu na front zachodni, gdzie w walkach pozycyjnych broni odcinka leszczyńskiego na linii Wyciążkowo-Trzebanja-Kąkolewo. Następnie w wrześniu zostaje kompania przeniesioną na front litewsko-białoruski, gdzie rozpoczyna nowy etap walk intensywnych na przyczółku mostowym Bobrujska, walk, w których krocząc częstokroć na czele zwycięskich wojsk polskich, a następnie w czasie inwazji odpierając nacierającego wroga, broni wschodnich kresów Polski bohaterstwem i krwią wylaną obficie.
Pomimo, że kompania ta z biegiem czasu zatraciła swój charakter kompanii skautowej, czy to z powodu zdziesiątkowania, czy też z powodu przenoszenia harcerzy do innych formacji i uzupełniania kompanii przez element nie harcerski, powraca 24. grudnia 1920 roku po dwóch latach krwawych walk 1 kompania do Krotoszyna jeszcze jako kompania skautów poznańskich," chociaż z tych, którzy w końcu roku 1918 tworzyli kompanię skautową zostało zaledwie kilku.

Kompanię zorganizował por. Wierzejewski, który nią dowodził do czasu inwazji bolszewickiej, podczas której objął dowództwo baonu ćwiczebnego pułku, złożonego z cywilów. W tym czasie dowodzi kompanią ś.p. ppor. Susała, poległy pod Sławną. Po jego śmierci sprawuje dowództwo nadal por. Wierzejewski. Pierwszym sierż.-szefem kompanii i organizatorem administracyjnym był sierż. Ratajczak, późniejszy porucznik i dowódca trzeciej i siódmej kompanii. Po nim objął funkcję sierż.-szefa kompanii sierż. Depczyński. Plutonami dowodzili; sierżant Jęczkowiak, plut. Radomski, plut. Jańczak, późniejsi oficerowie. Pierwsi dwaj rychło opuścili kompanię. Ostatni natomiast, przeszedłszy później do innych kompanii wsławił się jako dowódca miotaczy bomb i 8 kompanii. Później dowodzili plutonami: Tarnogrodzki, Krzyżaniak, Bąbol, Marciniak, Nowakowski, Nijakowski. Poza tym dostarczała kompania od początku swego istnienia szarż i oświatowców do całego pułku.

Bibliografia
www.historia.zhp.wlkp.pl
www.historiahpnm.jdm.pl


I Kompania Skautowa
1 Pułku Strzelców Wielkopolskich wyruszająca na odsiecz Lwowa 14.III.1919 r.

147 i 159 Poznańska Drużyna Harcerska
02-640
cb13
Przyjazd Ignacego Paderewskiego do Poznania
wreczenie_sztandaru
Skauci wielkopolscy podczas ataku na posterunek pruski. Fot. Piotr Wisnioch